FUT 23: Czy warto kupować tanie ikony? – Hernan Crespo (85)

EA SPORTS do gry powrzucało ostatnio SBC o ikonę baby. Oczywiście, do wyboru. Niestety, ja nie miałem takiego szczęścia jak inni i trafiłem… Hernana Crespo. Jego koszt na rynku jest bardzo niski, a statystyki, wbrew pozorom, nie są najgorsze. Ale czy warto kupować takich piłkarzy?




Ogółem mówiąc, nigdy nie byłem przekonany do kupowania ikon za 70, czy 80 tysięcy. Te najtańsze, czyli w sumie najgorsze, zawsze wydawały mi się w ogóle nieopłacalne. Sądziłem nawet, że są one na tyle słabe, że ich cena jest po prostu zawyżona przez te widełki, a na pozycję na przykład napastnika mogę kupić sobie kogoś o wiele lepszego. No, i w zasadzie, tak po prostu jest i od zawsze było – nie ma co się oszukiwać.

Zdementowałem jedno – takich ikon nie warto nabywać z rynku, ale czy są wyjątki? Myślę, że tak, ale takimi wyjątkami można sobie pogrywać w niższych ligach, i to jeśli taka ikona wypadnie nam z picka. Innej sensownej opcji nie widzę. Tym, powiedzmy “wyjątkiem”, jest Hernan Crespo.

Sam zawodnik to legendarny argentyński napastnik, który grał w naprawdę wielu klubach – głównie włoskich. Sama jego kariera przypomina mi delikatnie obskakiwanie klubów a’la Zlatan Ibrahimovic, ale jednak to nie to samo. To znacznie słabsza kariera od kariery Ibry, a sam zawodnik zasłynął głównie z gry w Parmie, w której rozegrał najwięcej meczów. Zdobył trzy międzynarodowe sreberka w Pucharze Konfederacji ’95, Copa America czy Igrzyskach Olimpijskich. Niezłe wyczyny. Klubowo to kilkukrotny mistrz Włoch czy zdobywca Pucharu UEFA. Znalazł się na liście FIFA 100 złożonej ze 100 najlepszych żyjących piłkarzy, ogłoszona w 2004.

Karta na papierze

Ogółem mówiąc, to gadu gadu, a karta do recenzji dalej czeka. Więc już serwuję ją i podaję na warsztat. Co my tu w ogóle mamy? Otóż to wersja baby Hernana Crespo, oceniona na zawrotne 85. Ktoś by powiedział – chryste, to już chyba lepiej sobie fundnąć Aubameyanga za 8 tysięcy. A otóż tak do końca nie jest, bo Hernan Crespo to w grze… naprawdę nienajgorszy napastnik, ale na poziomie niższych lig. W teorii – w miarę dobrze biega, spoko strzela, a reszta już nie jest tak istotna jak na środkowego napastnika. Przynajmniej tak jest w grach serii FIFA. Na papierze wygląda on na taką sobie kartę ze średniej półki. Kosztuje on 70-80 tysięcy.

 

Mój skład

Hernana Crespo testowałem moim klasycznym składem w formacji 4-4-1-1 oraz 4-2-2-2. Oczywiście, w obu formacjach jako napastnik. Grał on na tym napadzie wraz z Włodzimierzem Smolarkiem, który jak się okazuje… radzi sobie o niebo lepiej od Argentyńczyka.

 

Hernan Crespo w samej grze

Powiem Wam szczerze, że Smolarek realnie wykazuje widocznie więcej umiejętności niż Argentyńczyk. Serio, odnoszę wrażenie że jednym plusem u niego są nieco pewniejsze strzały i słabsza noga. A reszta? Ogólnie jego tempo jest dosyć przeciętne, co nie zmienia faktu, że z dobrym stylem gry da radę. Wybieganie do piłek również takie sobie. Gdy przyjdzie co do czego, to potrafi wykończyć w obrębie pola karnego i robi to pewnie, znakomicie, ale naprawdę nic poza tym. Strzeliłem nim trochę bramek, ale jak mam być szczery, to kupiłem zwykłego Forlana za 50 tysięcy monet i bawię się o niebo lepiej. Hernan Crespo jest po prostu nieopłacalny. Jest w porządku, ale nie za taką cenę.

Podsumowanie i konkluzja

Patrząc na kartę Crespo, obiektywnie uważam że jest to po prostu dobry napastnik. Byłby dobry za cenę 40 tysięcy, ale nie za dwukrotnie tyle. Ma wiele wad, które są uciążliwe w grze on-line i po prostu często niewybaczalne. Dlatego sądzę, że Hernana Crespo po prostu nie warto kupować, ale jeśli jest się w niskich dywizjach i trafi się go w picku – no to śmiało go wrzucajcie, chwilę pociągnie, ale nie będzie to długi okres żywota w Waszym klubie.

 

 

 

Author: Franek

Redaktor Naczelny FIFASITE.PL